Psary - gmina Trzebinia

Wrzesień '39 w okolicach Trzebini

 

trzebinia193921 września 1939, piątek wcześnie rano. Ciszę przerywa huk silników samolotowych. Nagle w pobliżu dworca w Trzebini dochodzi do eksplozji. Słychać krzyki. Giną ludzie. O wybuchu wojny mieszkańcy okolicznych miejscowości dowiedzieli się bardzo szybko. Pierwszym celem ataku Wehrmachtu stał się pobliski Śląsk, z którego docierały odgłosy walk.

 

 

 

 

 

krze1939

Sierpień 1939 Krze wtedy nieopodal Trzebini- kopanie rowów przeciwczołgowych Zdjęcie CATL J.T Wrońscy

Powiat chrzanowski znalazł się w obszarze działań X i XIV armii niemieckiej, którą z powietrza wspierała 4 Flota Powietrzna. Agresorzy mogli liczyć również na pomoc Freikorps Ebbinghaus, specjalnych oddziałów dywersyjnych działających pod auspicjami Abwery oraz na życzliwość miejscowej ludności niemieckiej. Przeciwko nim Polacy wystawili Armię „Kraków” największy związek operacyjny Wojska Polskiego. Jej dowódcą był gen. bryg. Antoni Szylling. Najbliższe Psarom okolice obsadziły siły Grupy Operacyjnej Śląsk (m. in. 23 i 55 dywizje piechoty). Niemcy uderzyli z ogromną siłą na skrzydła Armii Kraków na północy i południu. Dowództwo niemieckie chciało zamknąć siły polskie w kotle pomiędzy śląskimi fortyfikacjami a Krakowem. Aby uniemożliwić agresorom manewr wojska polskie zaczęły się wycofywać na wschód. Już 3 września trzeba było ewakuować Śląsk. Przez okoliczne miejscowości kierując się na Kraków przechodzili żołnierze 203 pułku piechoty (rezerwowego) i 20 pułku piechoty Ziemi Krakowskiej. Gdzieniegdzie doszło do krótkotrwałych walk, od działań niemieckiego lotnictwa i artylerii ucierpiały nieliczne budynki w Chełmku, Babicach, Libiążu i Kościelcu. Od 4 września cały powiat chrzanowski znalazł się pod okupacją niemiecką.

tankietka wodna

Zniszczony polski czołg rozpoznawczy na ulicy Wodnej

W tym samym czasie wśród ludności cywilnej panował nieopisany chaos. Wybuchła panika. Większość ludzi postanowiła uciekać. Oto jak wyglądała ucieczka: (…) cała nasza rodzina postanowiła uciekać przed Niemcami. Spakowaliśmy nasze rzeczy w tobołki i walizki, wzięliśmy również pierzyny i wszystko umieściliśmy na "tragarzu", który pchaliśmy przed sobą na zmianę. Zabraliśmy ze sobą również naszą krowę.[*] Na szosach i traktach rozgrywały się dantejskie sceny. Masy ludzi obładowanych dobytkiem ciągnęło na wschód, byle dalej od frontu. Kolumny uciekinierów ogarniętych zniechęceniem i paniką były dla Wojska Polskiego utrapieniem, a dla niemieckiego lotnictwa łatwym celem. Uciekinierzy zazwyczaj nie docierali daleko. Po kilku dniach dogonił ich front, albo sami zrezygnowali z ucieczki. Nieliczni dotarli aż w okolice Bugu, gdzie spotkali sowietów.

trzebinia19391

Oddziały niemieckie wkraczają do Trzebini 3.09.1939

Życie pod okupacją okazało się czasem terroru i śmierci. Najbardziej zagrożeni czuli się Żydzi. Kiedy uchodźcy zaczęli wracać do domu, w Trzebini czekali na nich hitlerowcy. Wybrali spośród nich Żydów, zebrali na trzebińskim rynku, a potem zapędzili w okolice torów kolejowych przy klasztorze. Miało to być preludium do późniejszej ich zagłady. Tam zmuszono ich do kopania dołów, a następnie rozstrzelano. Już pierwsze dni po klęsce pokazały, że świat który ludzie dotąd znali zginie bezpowrotnie. (PM)

stukas

Samolot  Ju 87 Stukas nad Trzebinią 1939- zdjęcie ze zbiorów Catl Trzebinia (J.T. Wrońscy)

trzebinia 1939

Oddziały niemieckie wkraczaja do Trzebini 3.9.1939 fot.fotopolska.eu

Wywiad z 1979 roku z psarzanką panią Marią Kasprzyk na temat września 1939 roku w Psarach

* Wspomnienia Józefy i Romana Kolasów w: Trzebińskie Historie, Trzebinia 2008